Dla każdego człowieka dobrej woli, każdego, kto stoi po stronie życia, jest tu pole do działania, efektywna, szlachetna, niosąca zadowolenia praca, która może nadać bogate znaczenie życiu własnemu i innych ludzi. Psychologia ta nie jest wyłącznie opisowa czy akademicka, ona podpowiada działanie i zakłada następstwa. Pomaga w inicjowaniu drogi życia nie tylko dla danej osoby w obrębie jej własnej, prywatnej psyche, lecz także dla tej osoby jako istoty społecznej, członka społeczeństwa. Uświadamia nam ścisłą zależność między tymi dwoma aspektami życia. Ostatecznie najlepszym „pomocnikiem" jest „dobra osoba". Często się zdarza, że osoba chora lub nieodpowiednia, starając się pomóc — przynosi szkodę. Powinienem tu zaznaczyć, że uważam psychologię humanistyczną (trzecią psychologię) za przejściowy, przygotowawczy stopień do jeszcze „wyższej" czwartej psychologii, międzyosobowej, międzyludzkiej, ześrodkowanej raczej na kosmosie niż na ludzkich potrzebach i zainteresowaniach, wykraczającej poza człowieczeństwo, tożsamość, samo-urzeczywistnienie i temu podobne.